BLA BLA BLA
- Cezary Ochman

- 2 kwi
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 kwi
Ostatnio dopadł mnie sentyment do muzyki z lat "90-tych". Przesłuchując stare rapowe klasyki, trafiłem na utwór Fisza pt. „Bla bla bla”. Głównym motywem tej piosenki jest zmęczenie nadmiarem słów, które nie niosą ze sobą żadnej wartości. Tytułowe "bla bla bla" to onomatopeja paplaniny, czyli gadania dla samego gadania. Fisz punktuje sytuacje, w których ludzie mówią dużo, by ukryć brak konkretnych myśli, wypełnić ciszę lub zamaskować brak kompetencji. A to prowadzi do dalszych problemów jak niezrozumienie, kryzysy międzyludzkie, samotność etc.

Naturalnie od razu nasunęła mi się analogia do IT, bo to "bla bla bla" słychać u nas wszędzie. Od opowieści o "zajeb***" produktach AI-based, przez lifestylowe historie na LinkedInie, aż po projektowy szum, w którym trudno wyłowić esencję. Innym przykładem są nasi ukochani klienci, którzy oczekują systemów "bla bla bla", czyli takich które spełniają wszystkie możliwe kryteria i są przy tym absurdalnie tanie. U kandydatów w procesach rekrutacyjnych również często słychać błądzenie i potoki słów, a może to wina hiring managerów zadających pytania w stylu "bla bla bla"? Całość domykają prompty, których nie rozumie nawet samo AI, bo formułujemy je w stylu "bla bla bla" 😊 Tego szumu jest wokół nas po prostu za dużo!
Jak się więc komunikować? "To zależy" - jak powiedziałby rasowy konsultant 😀 Istnieją jednak pewne podstawy, które polecam z autopsji:
Wróć do klasyki = przeczytaj książki np. Dale’a Carnegiego
Czytaj jeszcze więcej = lektura poszerza horyzonty i buduje bogatszy zasób słów
Praktykuj publicznie = dołącz do klubu Toastmasters lub innej podobnej inicjatywy
Ćwicz, ćwicz, ćwicz i nie bój się komunikować
Wykorzystaj AI jako sparingpartnera = niech daje Ci feedback, challenguje Twoje tezy i proponuje usprawnienia
Gdzie Wy dostrzegacie najwięcej tego "bla bla bla"? Jakie macie sprawdzone sposoby na efektywną i konkretną komunikację?



Komentarze