Kryzys w IT? A może po prostu głęboka redefinicja, której nie chcemy zauważyć?
- Cezary Ochman

- 19 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Muszę się przyznać - ostatnio dałem się wciągnąć do negatywnego magla... ale z drugiej strony jak się nie dać wciągnąć skoro narracja na około jest cały czas jakaś taka negatywna, a niepewność wisi w powietrzu. Niestety sami się nakręcamy! Od geopolityki, aż po sytuację w IT oraz negatywną narrację na około AI – wszystko jakieś takie negatywne 😢 Wystarczy odpalić pierwszy lepszy portal medialn y, albo poczytać trochę LinkedIna i można depresję złapać.

Tak sobie o tym myślałem i przypomniała mi się wspaniała książką Hansa Roslinga - Factfulness, która (statystycznie) udowadnia, że świat jest coraz lepszym miejscem. I jeśli czytasz ten post to jesteś sklasyfikowany według Roslinga prawdopodobnie na poziomie 4, czyli Twoje dzienne dochody wynoszą > 32$. Statystyczny Polak zarabiający średnią krajową znajduje się wysoko ponad progiem 4-go poziomu. Więc masz samochód, ciepłą wodę w kranie, jeździsz na wakacje, masz smartphona, jesz w restauracjach, masz dostęp do nowoczesnej opieki medycznej, co najmniej średnie wykształcenie oraz wiele innych rzeczy. Wiedzie Ci się znacznie lepiej niż 6 miliardom ludzi na świecie! Nie brzmi to negatywnie co???
Jak to jest z tą przyszłością w IT? Myślę, że nie będzie po prostu "lepiej" - będzie przede wszystkim inaczej. AI nie tylko zabierze nam nudne zadania, jak pisanie boilerplate’u czy dokumentacji, ale przede wszystkim podniesie poprzeczkę. Zyskany czas to szansa, żebyśmy przestali być tylko "klepaczami kodu" (tak wiem czasami sprawia to frajdę), a stali się architektami rozwiązań, którzy faktycznie rozumieją biznes i potrzeby drugiego człowieka. AI coraz lepiej analizuje stary kod, co zwiastuje gigantyczną falę "odświeżania" cyfrowego świata - i to my będziemy tym procesem dyrygować! To nie tylko nowe projekty, rozwój etc. ale to zupełnie nowy poziom odpowiedzialności i zmiana dotychczasowego paradygmatu software developmentu!!! 😉
Pan Rosling (i nie tylko on) zauważył, że technologia zawsze wypycha nas w stronę wyższych, bardziej złożonych form pracy, o których wcześniej nam się nie śniło. To, co dziś nazywamy kryzysem w IT, to w rzeczywistości głęboka redefinicja branży. I moim zdaniem nie ma co liczyć na zwykłe "odbicie" i powrót do tego, co było kilka lat temu. To se ne vrati!!! Nadchodzi przeskok którego jeszcze sobie nie możemy do końca zwizualizować!
Przyszłość może być "fascynująco-pozytywna", bo wymaga od nas ewolucji, a nie tylko przetrwania. Bo świat (i technologia) to wciąż niesamowite miejsce! 😉
Co ostatnio przeczytał_ś/usłyszał_ś, co przywróciło Ci wiarę w to, że świat (i branża IT) idzie w dobrym kierunku??? Podzielmy się konkretami, żeby odczarować ten wszechobecny "magiel" 😉



Komentarze