Jeże, lisy i AI - komu naprawdę warto ufać w prognozach technologicznych?
- Cezary Ochman

- 19 sty
- 2 minut(y) czytania
Czy słyszał_ś o badaniu przeprowadzonym przez Philipa Tetlocka? Badanie to trwało między 1984 a 2003 rokiem i zebrano w nim ponad 82k prognoz dotyczących przyszłych wydarzeń politycznych, gospodarczych etc. W badaniu tym uczestniczyło 284 wysokiej klasy ekspertów (politologów, ekonomistów, dziennikarzy, urzędników etc.). Eksperci ci oceniali prawdopodobieństwo różnych scenariuszy (np. czy dany kraj zbankrutuje, czy wybuchnie wojna, kto wygra wybory etc.). Najważniejszym wnioskiem z badania jest stwierdzenie, że średnia trafność prognoz eksperckich była niewiele wyższa niż rzut monetą, a w wielu przypadkach gorsza niż „szympans rzucający rzutkami w tarczę”... 😊

Wybrałem dla Was kilka prognoz ekspertów od AI, mianowicie:
Herbert Simon (laureat Nagrody Nobla) już w 1965 roku twierdził, że maszyny będą zdolne w ciągu dwudziestu lat do wykonywania każdej pracy, którą może wykonać człowiek
Sam Altman (CEO OpenAI) wielokrotnie sugerował, że AGI może zostać osiągnięte do roku 2025 lub wkrótce potem
Dario Amodei (CEO Anthropic) prognozuje, że do 2026/2027 roku zobaczymy modele zdolne do zastąpienia większości pracowników umysłowych
CEO Nvidii Jensen Huang przewiduje AGI do 2028 r. opierając się na wykładniczym wzroście mocy obliczeniowej
Geoffrey Hinton, laureat Nagrody Nobla i "Ojciec Chrzestny AI" szacuje (z niską pewnością), że AGI zobaczymy za 5-20 lat. Co ciekawe, bo szacuje on też wyginięcia ludzkości na 10-20% w ciągu najbliższych 30 lat
Wracając do badania Tetlocka... uformował on ciekawe porównanie ekspertów do jeży i lisów. Dogmatyczne "jeże" interpretują świat przez pryzmat jednej idei i wykazują się duża pewnością siebie, reakcją na błąd typu "miałem rację, ale..." oraz... niską trafnością swoich prognoz 😊 Tetlock zauważył też, że media uwielbiają jeże. Najlepsze prognozy tworzą jednak ludzie myślący jak "lisy", bo są autokrytyczni, zbierają informacje z wielu źródeł i nie boją się zmieniać zdania w obliczu nowych faktów. A tu przykłady kilku z nich...
Yann LeCun (Chief AI Scientist w Meta) przewidział stagnację "czystych LLM" z dokładnością chirurga, bo według niego skalowanie LLM-ów w nieskończoność jest nieefektywne energetycznie i poznawczo
Rodney Brooks - legenda robotyki z MIT. Brooks argumentuje, że inteligencja wyłania się z interakcji z fizycznym światem, a nie z przetwarzania "symboli w izolacji". Przewiduje on, że zręczność robotów humanoidalnych pozostanie "żałosna" w porównaniu do ludzkiej ręki co najmniej do 2036 roku
I oczywiście nasz Stanisław Lem, który był ojcem futurologii i przewidział wiele "gadżetów" technologicznych oraz ich wpływ na ludzi... 😉
Szukajmy więc lisów wśród nas 😉 czyli osób rozważających kilka scenariuszy, a nie osób "głośnych" i ulegających naciskom rynkowym i potrzebie PR 😉
Kto według Ciebie jest lisem, a kto jeżem w kontekście predykcji na około AI i technologii?




Komentarze